Robiąc byle co, stajesz się byle kim…

czyli „c’est en faisant n’importe quoi, qu’on devient n’importe qui!” w oryginale.
Jest sobie taki pan, który nazywa się Rémi Gaillard i kręci generalnie bekę z ludzi, w jedyny w swym rodzaju, przeuroczy sposób…

Zasłynął z udziału w finale Pucharu Fancji w piłce nożnej, gdzie przebrany za piłkarza Lorient odbierał ów puchar, pozował do zdjęc i udzielał wywiadów, ale uwielbia również bardziej kameralne akcje:

Generalnie polecam cały kanał gościa bo co akcja to płaczę ze śmiechu
http://www.youtube.com/user/nqtv#p/a

Szacun dla typa za pomysłowość, odwagę i fantazję…

Reklamy
Published in: on 23 października 2009 at 14:29  Dodaj komentarz  

Mam talent – czyli o tym jak „Tonący Krawczyka się chwyta…”

Pamiętacie taką wokalistę (sic! – walnąłem literówkę ale nie zmieniam) Agnieszkę Chylińską? Jakiś czas temu zasłynęła z dość szczerej wypowiedzi na temat jej stosunku do Krzysztofa. K i śpiewających z nim dziewcząt… – przypomnijmy:


co się skończyło dla niej artystyczno – towarzyską banicją…

Zasadniczo to nigdy za nią nie przepadałem, szczególnie w okresie gdy była wokalistą grupy Combi bis i pisała debilne teksty dla znarowionych nastolatek (pamiętam długą dyskusję z moją przyjaciółką, nastoletnią wówczas artystką, Marią D., która uparcie usiłowała mnie przekonać, że te teksty mają zachwycający sens, a właściwie jedyny sensowny tekst jaki napisała to było : „Kiedy powiem sobie dość, a ja wiem, że to już niedługo„…)
Potem był okres innej twórczości po wyrzuceniu z grupy ONA bezsensownych muzyków i zmianie nazwy kapeli… Zaliczyłem nawet w ramach pracy 2 koncerty grupy „Chylińska” (dość patetyczna nazwa zespołu – nie uważacie) pozytywnie się zaskakując. Bardziej co prawda resztą składu niż samą panią A., bo okazali się być w pytkę typami (pełen szacun dla Wojtka Hornego za entuzjazm i Misiaka za bokobrody).

foto: rojo

Potem coś nie poszło i pani A. zniknęła z horyzontów kulturalno-rozrywkowych…
Pierwsze jej pojawienie po przerwie zarejestrowałem na unplugged HEY’a (znaczy Kasia wybaczyła wypowiedź), a potem we wspomnianym w tytule programie TVN-owskim i od razu przyuważyłem, iż dziewcze kreuje sobie nowy imidz…
No i wokalista (od tego momentu zwana już wokalistką) pozazdrościła chyba komercyjnych sukcesów różnym takim i sama postanowiła się skomercjalizować już ostatecznie. Jak to zobaczyłem i usłyszałem to umarłem. Parafrazując słowa Agnieszki, a raczej do źródeł powracając – „Tonący brzydko się chwyta

Właściwie to nie wiem jak to skomentować, może tylko napiszę, że wyszedł krawczyk z worka i tyle 😀

P.S. Można już oczywiście ściągnąć dzwonek z tym utworem na swój telefon – polecam!

Published in: on 20 października 2009 at 13:45  Dodaj komentarz  

Wszechobecne kwiatuchy – kontynuacja

Oznaczenia toalet bywają czasami conajmniej enigmatyczne:

IMG_0543

Za to nazwy niektórych uczelni jako żywo przypominają tytuł z okładki jednego z czaspism – „Wyższa Szkoła Tego i Owego”

IMG_0559

Po wyczerpujących zajęciach na uczelni należy zrelaksować się w nowoczesnym salonie kosmetyczno-rekreacyjnym, pełnym długich słów o nie do końca jasnym znaczeniu:

IMG_0545

… a potem zahaczyć o sympatyczny lokal o miłej nazwie:

IMG_0548

Gdynia wita nas tradycyjnym ciastem z truskawkami:

IMG_0561

Zawsze ciekawiły mnie okładki zeszytów, jak choćby ta, poświęcona zapewne znanemu hitlerowskiemu zbrodniarzowi – Klausowi Barbie, bo jakoś do żadnej innej znanej mi Barbie nie potrafię tego dopasować:

IMG_0563

Za to zgodnie z informacjami jakie posiadła znana i lubiana formacja Matt Bianco, w niewyjaśnionych okolicznościach dokonaliśmy aneksji Bejrutu, wcielając go do Polski:

IMG_0575

Wasz spóźniony, lecz jak zwykle oddany korespondent:

IMG_0569

Published in: on 14 października 2009 at 15:03  Dodaj komentarz