Neurony Joli

Z gg
i jutuby
na początek odrobina cd z tego co było wcześniej więc polecam zerknąć coby łatwiej było przyswoić

r. 12:17:39
oho
r. 12:17:44
bb 4.1 się zaczyna
r. 12:17:56
w sensie powtórka oczywiście
r. 12:18:01
ale kolejna dawka joli
k. 12:18:10
nie wierze, bedziesz ogladac?
k. 12:18:16
a nie lepiej se chicken run obejrzec ?
r. 12:18:19
dopóki nie zgwałci mojej cierpliwości
k. 12:18:36
wiesz co, ja w dalszym ciagu nie wierze w jej istnienie
k. 12:18:57
i mysle ze jest to bardzo cyniczna i wyrafinowana mistyfikacja
k. 12:19:05
bo natura nie zniosla by czegos takiego
r. 12:19:08
ona w ogóle nie ma bioder
k. 12:19:25
kij z biodrami, ona nie ma mozgu
r. 12:19:26
i coś mi lata za oknem warcząc, tak blisko, że chyba zaraz w blok pierdolnie
k. 12:19:32
ma tylko 3 neurony
r. 12:19:41
eee
r. 12:19:43
nie sądzę że aż tyle

k. 12:19:48
1 do trzymania moczu, 1 do trzymania pionu i 1 na reszte funkcji zyciowych
k. 12:19:58
dlatego jak sie za bardzo zamysli, to sie albo przewraca, albo robi w gacie
k. 12:20:09
bo ktorys z neuronow musi podeprzec ten jeden samotny
r. 12:20:39
podetrzeć w sensie?
k. 12:20:53
nie
k. 12:20:57
wspomoc funkcyjnie
k. 12:22:16
wiec jednak optujesz za tym ze jest to taka odmiana Z. (nazwisko znane redakcji), czyli bezdennie glupiej osoby z niesamowitym zwierzecym instynktem zyciowym ktora swietnie wykorzystuje sytuacje w jakiej sie znalazla?
r. 12:31:22
Ty
r. 12:31:35
ja teraz doczytałem że ta rutowicz to wygrała tego bigbradera
k. 12:31:48
czyli widzisz
k. 12:32:05
zdaje sie ze mozna to potraktowac jako odpowiedz twierdzaca na moja ostatnia hipoteze
r. 12:32:31
chciałem napisać, że nie, ale coś w tym jednak jest
k. 12:33:28
wiesz, moze ona jest produktem
r. 12:33:55
na pewno nie spożywczym…

Reklamy
Published in: on 30 lipca 2009 at 16:04  Dodaj komentarz  

+ 20 do lansu

Z gg:

k. 11:50:58
wrocilem do dawnych zwyczajow, rozwiazuje problemy ze sprzetem elektronicznym poprzez wejscie do pomieszczenia gdzie sie on znajduje
r. 11:54:05
no
r. 11:54:10
to ładne z tym wejściem
k. 11:54:31
no, dlatego mam +20 u ksiegowosci
k. 11:54:42
a to daje sporo korzysci
r. 11:55:23
kreatwni księgowi?
k. 11:55:38
nie, panie księgowe
k. 11:55:51
mogly by utrudnic zycie, a tego nie zrobia
k. 11:56:01
np wynajdywac mi jakies chore rzeczy do roboty
k. 11:56:44
dzisiaj jednej z pan ksiegowych pokazalem ze jak sie wysyla majlem plik w ekslu, to wystarczy go przeciagnac mycha na okienko
k. 11:56:53
to mi dalo nastepne conajmniej 10 punktow
k. 11:57:30
a jak innej dodalem jakis strasznie dlugi zusowski url do ulubionych (za kazdym razem wklepywala go z kartki do przegladarki) to uzyskalem status herosa

Published in: on 30 lipca 2009 at 12:26  Dodaj komentarz  

Czasami po prostu trafiamy na coś co się nam podoba i chcemy się tym podzielić…

Na tego pana, będącego rasowym Wyspiarzem (lecz po dwudziestoletniej naturalizacji w rejonach Nowego Orleanu), trafiłem – a jakże – oglądając pewien serial. W dodatku serial znany z dobrej roli pewnego innego naturalizowanego na Nowym Kontynencie poddanego Jej Królewskiej Mości. O poziomie artysty najlepiej świadczy fakt, iż „obcy” został zaakceptowany i zaasymilowany przez hermetyczne delciarskie środowisko muzyczne. Nowoorleański zblusiały funk w najlepszym czarno-białym wydaniu, coś jak Tower Of Power z sekcją dętą na urlopie wypoczynkowym, albo Average White Band bez falsetów. W dodatku brzmią tak naturalnie, jak tylko się da – wzorzec dla wszystkich producentów chcących uzyskać klimat luźnego, ale zawodowego jam session na swojej płycie. Realizatorzy – ołówki w dłoń i robić notatki, odłożyć na półkę bramki i inne oszukańcze procesory dynamiki, oduczyć się maniakalnego czyszczenia i równania śladów przed miksem…

Published in: on 30 lipca 2009 at 11:30  Dodaj komentarz