Ebl reaktywacja

image

Ponieważ jeden z nas dorobił się nowej zajebistej komórki, z której może wprowadzać wpisy skądkolwiek gdzie tylko nudzi się  śmiertelnie, niniejszym ogłaszam reaktywację bloga.

W ramach testu zdjęcie naleśników otrzymanych w prezencie na dzień chłopaka.

Published in: on 1 października 2011 at 23:19  Dodaj komentarz  

Czujnie

Zgadnij kto to…

Powyższa fotografia pochodzi z prywatnych zbiorów kolekcjonera sztuki, a wystawiona została na czternastym dorocznym biennale fotografii archiwalnej w Tolkmicku w roku 2003. A o taką oto interpretację pokusił się jeden ze znanych wrocławskich dziennikarzy muzycznych:

„Dziś trudno o całość. Wszystko jest połowiczne, jednotrzeciowe, trzyósmowe… Całość wyszła z mody – powie jeden. Jej idea się zdewaluowała, doda inny. Jakiś szyderca doda coś o kompromitacji ideałów całości. Wszyscy, po trochu będą mieli rację – połowicznie rzecz jasna. Tutaj mamy połowiczność w czystej postaci. Połowiczność czarno-białą, aż chciałoby się rzec, nie bacząc na protesty tych malkontenów, którzy będą dopatrywali się odcieni szarości nawet w tak oczywistym zestawieniu. Z jednej strony – ostre rysy twarzy, wyraźnie zarysowana faktura włosów, obiecująco rozmyte tło, pokazujące potęgę kreacji zjawiska głębi ostrości. Z drugiej – biała nicość. Ale biała, budząca nadzieję na wypełnienie, niczym czysta kartka, gotowa przyjąć na siebię ciężar czyichś przemyśleń. Pod – odnoszę nieodparte wrażenie – czujnym okiem podmiotu. Oczywistym wydaje się być, że autor puszcza oko do świadomego odbiorcy, nie dając mu gotowego rozwiązania. Dopuszcza dowolność interpretacjyną, jakby zostawiając puste miejsce na własne przemyślenia każdego z nas. To jest biała kartka skierowana do nas, dzięki wypełnieniu której, po troszę każdy z nas może poczuć się jak twórca. Czyżby zalążek pewnej formy sztuki kolektywnej? Czy może przerzucenie części ciężaru odpowiedzialności na widza? Połowicznie tak, a połowicznie nie…”

Oczywiście nie zgadzamy się z tym.

Published in: on 25 listopada 2010 at 16:19  Dodaj komentarz  

Remame.. Rename… INWENTARYZACJA!

Zawsze jest tak, ze coś się zaczyna, a coś się kończy. Myśleliśmy, że TO się skończyło, a jednak nie. Dziwne, prawda?

Nazbierało się troche dziwnych rzeczy, trzeba się z nich wypróżnić. Przedział czasowy, przyznaję, dosyć spory.

Mandarynki, jak to mandarynki, nie poprzestały na robieniu dziwnych min:

Kiedyś, jeśli wierzyć wieści gminnej, w więzieniach robiono figurki szachowe z chleba. Bo jak powszechnie wiadomo, do więzień od dawien dawna trafiają intelektualiści pasjonujący się tą królewską grą. Nowością natomiast na scenie muzycznej są dużych rozmiarów kostki gitarowe wykonane z chleba.

Wiosenne (tak, wiosenne, wszak było powiedziane, że szeroki przedział czasowy) wystawki sprzyjają ciekawym znaleziskiem. W tym wypadku byłem w kropce – wyraz twarzy siermiężnego Mikołaja nijak nie korespondował mi z treścią życzeń. W dodatku ten ATOM, ech, dreszcz niepokoju…

Nad tym fenomenem też zastanwiałem się dość długo. Niestety, nie wymyśliłem żadnego prawdopodobnego, zabawnego, ani tym bardziej logicznego wyjaśnienia…

Okazuje się, że Młodzi Kreatywni mają dość nienajlepsze zdanie na temat prezerwatyw pewnej marki:

Z cyklu „Znany kraj, nieznana fauna” – ŚWINIA DŁUGOSZYJNA. Występowanie: stacje benzynowe gdzieś w Polsce. Przypuszczalnie owoc gwałtownej i genetycznie niepoprawnej miłości Pani Świnki i Pana Żyrafy. Odwrotną konfigurację, z przyczyn natury… hmm… geometrycznej można wykluczyć.

Pani Świnka (występowanie: magazyn pewnej trójmiejskiej firmy zajmującej się oświetleniem scenicznym) jest najwyraźniej zawstydzona wykryciem przez nas tego faktu…

Tymczasem w Wołominie wszystko po staremu…

Media, jak to media, epatują nas wstrząsającymi informacjami. Zastanawia mnie tylko czy poślady pani Katarzyny nie czują się w ten sposób pomówione i czy nie powinny domagać się zadośćuczynienia na drodze prawnej? W końcu „mroczne”, to dość mocno powiedziane…

W dzisiejszych czasach, bezpieczeństwo jest najważniejsze. Jadąc na sztukę, nie wystarczy zabrać ze sobą koła zapasowego. Ostatnim krzykiem mody wśród ekip technicznych jest „zapasowy pojazd”:

A skoro o bezpieczeństwie, to oczywiście również o naprawach pojazdów. Kreatywność jak najbardziej wskazana:

Po pracy warto się zrelaksować przy następnym pysznym winku, o jakże nietuzinkowej nazwie…

… szczególnie, jeśli impreza nie należała do najciekawszych:

Z Tymczasowego Centrum Dowodzenia Galaktyką nadawał Wasz Korespondent.

Published in: on 8 lipca 2010 at 13:10  Dodaj komentarz  
Tags: , ,

Pogodno

generalnie medykalia przepraszają za Pogodno 😀
a ja tam się świetnie bawiłem…

Published in: on 10 Maj 2010 at 2:25  Dodaj komentarz  

„Mała rzecz, a cieszy” – międzypokoleniowa ikona popkultury

Published in: on 15 lutego 2010 at 12:43  Dodaj komentarz  
Tags: , , ,

Grunt to zaufanie

k: 14:06:47
jestem gejem muzgu
k: 14:10:28
nie wstawiaj tego na bloga przypadkiem!

Published in: on 10 lutego 2010 at 15:12  Dodaj komentarz  

Jak ja lubię seriale czyli lost 2010

znalazłem na jakiś stronach co dalej w lostach, uwaga spoiler:

Sezon 6 [2010]
Juliet jest temat do detonacji bomb w próby usunięcia wyspy z przeszłości? Ten akt ofierze zmieni ich przeznaczenie? Znajdź swój lud, pozostawili po sobie?

Guest-gwiazdek:
Elizabeth Mitchell (Juliet), Henry Ian Cusick (Desmond), Dominic Monaghan (Charlie), Jeremy Davies (Daniel), Ian Somerhalder (Boone), L. Scott Caldwell (Rose), Sam Anderson (Bernard), Mark Pellegrino (Jakub), Daniel Roebuck (dr Arzt), Kimberley Joseph (Cindy), Fredric Lane (Marshall), Greg Grunberg (pilot), Brad William Henke ( Bram), Sean Whalen (Neil).

Opis:
W wyniku wybuchu bomby wodorowej Juliet są ujawniane.

Streszczenie:
W poprzednim sezonie zakończył się ofiarą Juliet i wybuch bomby.
Pierwszy odcinek ostatni sezon rozpoczyna się z Jackiem na pokładzie Oceanic 815. Scena z tej samej serii kierowcy, chyba, że katastrofy nie stało … Tak, Bernard, mąż Róży, wraca z toalety samolotu. Jack zdaje zaniepokojonych tej nowej sytuacji, jak tego oczekiwali go do wspomnianej katastrofy. Lekarz wpadł w toalecie samolotu, patrzy w lustro i odkrył, krwiak w zagłębieniu szyi. Rozpatruje pochodzenia tej marki i ostatecznie zdecydował się na powrót na swoje miejsce. Desmond jest również na pokładzie Oceanic 815 i znajduje się tuż obok Jacka. Lekarz widzi trochę poczucie déja vu. Przez okno samolotu, kamery wpada do oceanu i odkrywamy … stóp pomnika. W tej nowej rzeczywistości, wyspa jest całkowicie zanurzona.

Teraz sprawdzimy wybuchu bomby, a następnie Kate, ciemne, zawieszona na drzewie. Kate wchodzi wówczas twarzą w twarz z Miles. Zarówno osoby odkrywają drzwi bunkra. „Wróciliśmy!” Mówi Kate. Wtedy dwóch przyjaciół znaleźć Jacka i Sawyera. Sawyer pokazuje skrajnej przemocy wobec lekarza, biorąc odpowiedzialność za śmierć Julii.

Jeszcze w 2004 r., na pokładzie Oceanic 815, Artz mówił Hurley.

W 1977 roku na wyspie, znajdujemy Hurley, Jin i Sayid. Iraku jest w złym stanie. Jin udział w poszukiwaniu pozostałości groupe.Dans bunkier, Kate słyszy jęki Julii. Hurley, tylko w dżungli, e nie czuje się uspokojony i ma broń. Potem, gdy człowiek znajduje się twarzą w twarz z Jakubem.

On Flight 815, Locke i Boone omówić razem. Oznaczamy braku Shannon.

W 2008 r. na wyspie Locke cięcia kawałek odzieży i Jakuba podnosi swoją broń. Potem mówił Ben. Zamieszanie wokół pomnika. Ben opuszcza budynek. Richard chwycił go i pokazał mu trupa rzeczywistym Locke.

W 1977 roku, Sawyer, Kate, Jack Miles i sprzątać również próby ratowania Julii. Hurley rozmawia z Jakubem. Jin jest Dharma van. Kiedy wraca z Korei Sayid i Locke, Jakub Eclipse. Jin, Hurley i Sayid dołączyć bunkrowego van.

On Flight 815, Cindy nazwie Jack i podjąć toalecie samolotu. Sayid jest również tam, puka do drzwi toalety. Wewnątrz znajduje się nieprzytomny mężczyzna. Danej osoby nie jest niczym innym niż Charlie. Lekarz próbował go ożywić. To eliminuje narkotyków Junkie przełknął i uratować życie upadłej gwiazdy rocka.

W 1977 roku, Sawyer wreszcie dotrze do przyłączenia się Julia.

W 2008 r. Richard Ben prosi, aby usunąć fałszywe Locke. Bram łapacza Ben i zabrać go wewnątrz posągu. Fałszywe Locke siedzi na krześle Jakuba. Bram ostatnie groźby broni. MIB (false Locke) z chowając się za ścianą, a następnie pojawił się czarny dym, Bram połowów i zabija. Czarny dym znika i pojawia się MIB …

W 1977 roku, Sawyer i Juliet znajdują się w ramiona. Całuje ją, zanim ona sprawia, że jej ostatnie tchnienie …

W 2004 r., Lot 815, przybył na lotnisko w Los Angeles. Charlie zostaje aresztowany za posiadanie narkotyków. W tej rzeczywistości, katastrofy nie doszło. Wszyscy pasażerowie zostali poproszeni o opuszczenie samolotu i przejść z ich życia.

Ładnie to koresponduje z ostatnimi dokonaniami scenarzystów tego serialu…
I jak widać kończy się happy endem
tylko po co było to wszystko w środku?
szkoda…

Published in: on 10 lutego 2010 at 3:13  2 komentarze  

„Najlepsze są proste przyjemności” – przepis na węża

Twoje dziecko jest już znudzone turbohiperstatkiem międzygwiezdnym ulubionego superbohatera z całą kolekcją laserowej broni masowej zagłady? A może 48 tęczowych kucyków wraz z całym osprzętem nie daje już takiej radości jak zwykle? Nic prostszego, korzystaj z dobrodziejstw sezonu grzewczego i zrób węża! Sukces gwarantowany.

Potrzebujesz:
– kartkę papieru
– płytę cd/dvd (tylko jako narzędzie)
– kawałek drutu, ok. 0,5 metra, grubości w zależności od materiału ok. 1mm
– ołówek (narzędzie)
– nożyczki (takoż)

Odrysuj płykę na kartce, wraz z dziurką w środku. Narysuj wewnątrz odrysowanej płytki spiralę, aż do środka – głowy węża. Spokojnie, precyzja nie jest konieczna. Szerokość ciała węża – ok 1,5 cm. Wytnij węża. Odwróć na plecy, połóż na czymś niezbyt twardym i zrób ołówkiem małe wgłębienie, ostrożnie, tak żeby nie przebić papieru. Gratulacje, część pierwsza zrealizowana. Teraz umocuj drut na kaloryferze tak, aby sterczał pionowo do góry. Ważny szczegół – drut nie powinien byc ostry, ani też nie powinien mieć płaskiego ucięcia – najlepiej zaokrąglić go czymś na końcu. Pilnik, osełka, cokolwiek. Nie masz? Użyj spodu od ceramicznego kubka, a dokładniej jego krawędzi, którą styka się z podłożem. Następne gratulacje, właśnie przy okazji nauczyłeś/aś się jak naostrzyć nóż nie mając narzędzi. No dobra, masz już przymocowany drut? To zakładaj węża na drut, dokładnie celując we wgłębienie zrobione ołówkiem. Jeśli ogonem dotyka kaloryfera – przedłuż drut, albo amputuj wężowi ciupinke ogona. Jeśli spada, albo dziwnie się kręci – prawdopodobnie zrobiłeś/aś wgłębienie w złym miejscu – wskazane jest aby był to sam samiuśki środek. Aby dziecko poczuło się współtwórcą, daj pokolorować.

Gdy zapyta o zasadę działania, możesz odpowiedzieć „To magia!”. Oczywiście, jeśli masz w domu małego dociekliwego sceptyka, lepiej słowo „magia” zastąpić słowem „konwekcja” i zawczasu znaleźć odpowiednie hasło na wikipedii. UWAGA – powyższe postępowanie nie sprawdza się przy tłumaczeniach, „A Kind Of Magic” lepiej zostaw w spokoju.

Published in: on 8 lutego 2010 at 17:12  Dodaj komentarz  
Tags: , , ,

Kwiatuchy, troche wymuszone, a troche nie. Będziemy udawać, że bardziej nie, a wy się na to nabierzecie. Taka wasza w tym rola, drodzy odbiorcy.

Zawsze kiedyś zaczyna być tak, że nie jest prawie wcale. No i najwyraźniej nas to też spotkało. Wrogowie, jeśli ich mamy, powiedzą: „ha, lepiej późno niż wcale”. Przyjaciele (jeśli patrz wyżej) nic nie powiedzą. I takie tam. Popracujemy nad poprawą, jednocześnie mając nadzieję, iż utrzymanie ilości spowoduje spadek jakości.

Tak czy inaczej, mamy zimę, jakiej nie było dawno. A zima, przy całym uroku jest nudna. W telewizji nie ma nic ciekawego –

od tego wszystkiego nawet owoce zaczynają zachowywać się dziwnie –

Byty biurowe wykazują wybujałą kreatywność nawet w wypadku tak prostych czynności jak doczepienie pendrive’a do smyczy:

Nieopaczne zostawienie czegoś na czas dłuższy w pobliżu Kreatywnych Bytów Biurowych może skończyć się subtelnym aktem terroryzmu:

Co ciekawe, kreatywność nie jest wyłącznie domeną Bytów Biurowych. Artyści, choćbyśmy ich o to nie podejrzewali o tej porze roku, również radzą sobie z nią całkiem nieźle. Zdjęcie wykonane w miejscu, które serwuje całkiem smaczne naleśniki. Dobrze, że nie żeberka.

Jak mawiali wielcy niedoścignieni, „a teraz coś z zupełnie innej…”. Jak można sie domyśleć, język polski nie jest sprawnie rozpoznawanym językiem poleceń dla większości grafików i/lub maszyn drukarskich:

Z akwarium nadawał Wasz Korespondent.

Published in: on 5 lutego 2010 at 19:19  Dodaj komentarz  
Tags: , , , ,

Jestesmy fanami przedmiotów użytecznych!

Taka odpowiedz na maszynę która robi ping…

I generalnie Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku…

Published in: on 6 stycznia 2010 at 15:13  Dodaj komentarz